|
Polskie oddziały powstawały ze strumienia żołnierzy i oficerów, którzy docierali do Francji przez Rumunię, Węgry, Litwę lub Łotwę. Udało się ewakuować 43 tys. osób, tysiące uciekało na własną rękę. Do armii zgłaszali się też polscy emigranci mieszkający we Francji. W ciągu kilku miesięcy Wojsko Polskie osiągnęło liczbę 84 tys. ludzi sformowanych w cztery dywizje piechoty i dwie brygady, a lotnictwo utworzyło cztery dywizjony oraz jednostki artylerii przeciwlotniczej w sile ok. 7 tys. ludzi. Ponadto, część ewakuujących się trafiła do administrowanej przez Francuzów Syrii, gdzie powstała Brygada Strzelców Karpackich.
W czasie niemieckiego Blitzkriegu we Francji w maju 1940 r. obrona załamała się już po dwu tygodniach, co spowodowało pospieszną ewakuację wojsk brytyjskich i kapitulację Francji. Oddziały polskie walczyły na południowym odcinku frontu: Dywizja Grenadierów po tygodniowych bojach została rozwiązana w związku z francusko-niemieckimi rozmowami o zawieszeniu broni; żołnierze Brygady Kawalerii Pancerno-Motorowej po walkach w rejonie Champaubert i Montbard na rozkaz dowódcy, gen. Maczka, zniszczyli sprzęt i przedzierali się na południe; 2. Dywizja Strzelców zatrzymała niemiecki atak na wzgórzach Clos-du-Doubs, ale gdy 19 czerwca stało się jasne, że walki dobiegają końca, przekroczyła granicę i została internowana w Szwajcarii. Brygada Podhalańska w maju 1940 r. została włączona do sojuszniczych sił skierowanych do Norwegii, gdzie wzięła udział w walkach pod Narvikiem.
W sumie w obronie Francji wystąpiło ok. 50 tys. polskich żołnierzy, spośród których poległo około 1,4 tys., a ponad 4,5 tys. odniosło rany. Polscy piloci myśliwców zestrzelili na pewno 50 samolotów i 5 prawdopodobnie. Klęska Francji oznaczała klęskę polskich oddziałów u boku armii francuskiej. Tylko około 20 tys. ludzi udało się ewakuować do Anglii, zaprzepaszczony został wielki wysiłek organizacyjny poczyniony od jesieni 1939 r.
|